Przejdź do treści

Koniec diesla?

  • przez

Diesel jest najsprawniejszym cieplnie silnikiem dostępnym w samochodach. 

A w zasadzie teraz to już był! 

Bo do tej pory jeżeli mieliśmy pod maską 1.9tdi to oprócz szacunku rodziny i sąsiadów oznaczało to też że mieliśmy w naszym pasaciku lepsze osiągi przy legendarnie małym zużyciu paliwa 

 

No tak tylko kosztem smrodu

diesel spala paliwo o dłuższych łańcuchach co oznacza spalanie  mniej dokładne więc brudne spaliny. I niestety jeszcze bardziej szkodliwe dla zdrowia niż spaliny z silników benzynowych

rozwiązaniem miały być auta elektryczne. 

 ale tutaj problemem jest ładowanie. 

Stacji szybkiego ładowania nie jest zbyt wiele no i nawet to najszybsze ładowanie na ładowarce tesli 250kw  nie jest szybkie bo trwa pół godziny 

ono się nazywa szybkie bo jest szybsze niż wolne ładowanie 

które np w przypadku tesli model s może trwać 4 do 7dni! 

 

Na dodatek ładowarki mają ceny prądu od 1,90 do 3,50 za kwh gdzie średnie auto elektryczne potrzebuje 13-15kwh na każde 100km.

 Czyli płacimy  od 25 do nawet 55zł za każde 100km.

No a gdzie ta wielka zaleta aut elektrycznych czyli ładowanie w domowym garażu często za darmo lub półdarmo? 

 jeżeli takie ładowanie ma trwać 7dni to …

 

I się okazało że jest genialne rozwiązanie i to na dodatek ukazało się dobitnie dzięki wprowadzeniu 36% cłą na auta elektryczne przez naszą  ukochaną dobrodziejkę Urszulę Von der leyen.

rozwiązaniem są auta tylko trochę elektryczne . 

No bo elektryk to rzeczywiście idealne auto do miasta. Łatwe przyspieszanie spod świateł, płynnie rusza i nie spala paliwa stojąc w korku, w mieście w ogóle nie smrodzi, cicho rusza spod domu nie budząc rodziny no po prostu miejski ideał. 

Ale nieco Gorzej jeżeli chcemy pojechać nad morze bo nawet rekordowy zasięg 1000km jak w Nio to wielka i ciężka bateria no i koszty i te zabawy z ładowaniem o których mówiliśmy wcześniej.

Dlatego sporo osób stwierdziło że rozwiązaniem są dwa auta- elektryk na dojazdy do pracy i normalne auto na te pozostałe sytuacje

Ale zamiast kupować dwa auta można to wszystko złożyć w jednym opakowaniu i mamy PHEV. 

I To się nazywa synergia bo jest to auto znacznie lepsze i od elektryka i od spalinowca!!!

Jak działa taki phev?

To auto o zasięgu elektrycznym 80-100km i dodatkowo nawet 1000km jak się skończy prąd w bateriach.

Jeżdzimy tanio na pradzie z gniazdka w garażu bo bateria 14-15kwh ładuje się bez problemu w nocy i nie boimy się że nam zabraknie prądu 3kilometry przed stacją bo zajechaliśmy po zakupy do biedronki. Genialne nie?

No tak tylko co to ma wspólnego z dieslem?

Bo takie auto jest sprawniejsze od diesla! Czyli tańsze w eksploatacji

Do tej pory diesel był królem oszczędności paliwa. sprawność diesla w samochodzie to ok 25 do 30% czyli tyle energii zawartej w paliwie oddaje nam do napędu auta.

Niby niedużo ale to jest o 1/3 więcej niż sprawność aut napędzanych silnikiem benzynowym które nie przekraczają 20%. 

Ale jeżeli silnik iskrowy pracuje w warunkach idealnych To Wtedy jego sprawność  potrafi przekraczyć 40%

A warunki idealne pracy silnika łatwo uzyskać np ładując baterie.

Czyli Tak jak w naszym opisywanym powyżej połączeniu z napędem elektrycznym

 

no i to jest właśnie zapowiedz śmierci diesla.

Bo taki phev:

Do pracy jeżdzi jak elektryk, wszystkie zony czystego transportu bez problemu

pali mniej niż diesel po drodze na wakacje

ma czystsze spaliny nawet kiedy nie jedziemy na bateriach

jest tańszy w zakupie niż elektryk

ma zasięg 1000 do nawet 2000km na jednym tankowaniu

No i…Co istotne można go bez kłopotu naładować z każdego gniazdka!

 

Na dodatek jak nam się bateria w drodze na chorwację  rozładuje to nie wzywamy pomocy drogowej i nie wieziemy na stację ładowania jak tesli tylko odpala nam się cichutki silniczek spalinowy i sami sobie te baterie doładowujemy jadąc autostradą.

 

No panie A ile to pali bo mój passacik to 4,5 dieselka!

W ciągu tygodnia nie pali nic! Ale jak już pali to średnio 1.5l do 3l na 100km

czemu tak mało?

Bo się nie musi napinać!

kiedy jedziemy ze stałą prędkością np 70kmh nowoczesny samochód potrzebuje zaledwie 10KM mocy ale silnik musi być mocno za duży np o mocy 100KM po to żebyśmy mogli wjechać pod górkę czy wyprzedzic tira. 

Silnik spalinowy nie lubi ani obciążeń na 1000obr ani na 6000obr a my na tym samym piątym biegu raz chcemy jechać 50kmh  a raz 180. I silnik w naszym aucie musiał być pod to zbudowany

A Silnik w tym phev nie musi się tak wysilać. 

On ma do pomocy kolegów . Kiedy trzeba przyspieszyć to pomaga mu silnik elektryczny

 więc nasz spalinowiec może pracować w warunkach idealnych gdzy produkuje za dużo mocy bo jedziemy 70kmh i auto aż tyle nie potrzebuje to silnik doładowuje baterie i się wyłacza

No i dlatego pali 2-3 razy mniej niż zwykłe auto.

https://www.consumer.org.nz/articles/are-phevs-and-hybrid-cars-achieving-their-fuel-efficiency-claims

A czemu dziękujemy Urszuli? Bo o ile cła na auta elektryczne wynoszą 36% o tyle cła na takie hybrydy PHEV tylko 10%

 

Więc urszula prawie jak u goethego: Jam jest częścią tej siły która wiecznie zła pragnąc czasem dobro czyni

 

Oferta na polskim rynku jest na razie skromna ale na 2025 już się czają kolejni 4 producenci. No i co najważniejsze wchodzi PHEV MG obecnie uznawany z najlepsze tego typu auto na rynku

 

Więc Nie wiem co szanowne draństwo o tym ssądzi ale mi się taki elektryk nieelektryk bardzo podoba i za dieslem tęsknił nie będę

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *