ujemne rachunki za energię już są!
I zarobki z cudzej fotowoltaiki dla tych co nie mają własnej
I zarabiają i podatków nie płacą bo nie wiadomo jak to opodatkować!
Pierwszego maja grzejąc wodę/piekąc kurczaka czy puszczając klimę na max pomiędzy 9 a 17 i mając żużycie powiedzmy 10kwh włożyłeś sobie do kieszeni dodatkowe 15zł! prąd był po -1,50zł za kwh
Niby niedużo ale nawet przy cenie kwietniowej -50gr abonenci na sieci już chwalą się na koniec miesiąca ujemnymi rachunkami!
Skanują Ujemne rachunki za prąd i pokazują na facebookach że Zarobili używając prądu w domu!
Mnie najbardziej zaciekawił przypadek opisany w artykule na wysokim napięciu bo on pokazuje że zarobic można nawet w mieszkaniu! Na blokowisku Warszawskiem
No bo portal Wysokie Napięcie ma opomiarowane takie swoje mieszkanie w warszawie i co się okazało?
Że w kwietniu na gupiutkim poborze 21kwh zarobili już 7zł.
Przy tych miernych kwietniowych -50gr.
A w maju te ceny więc i zarobki podskoczyły 3x
I to jest jeszcze nic bo czytelnicy chwalą im się już ujemnymi rachunkami miesięcznymi .
Ja byłem pewien czytając te rachunki to ściema bo przecież cena prądu nawet jak jest ujemna to jest tylko część tego co płacimy. Bo przecież masz na rachunku oprócz ceny prądu jeszcze ze 60 opłat za wyrównanie, kogenerowanie, przesyłanie i świeże majty w grochy pani joli sekretarki prezesa
Pewnie nadal bym tak myślał gdyby nie skan ujemnego rachunku umieszczony w tekście.
Z imieniem i nazwiskiem konkretnego bohatera Pana Roberta Samka który zaryzykował nawet swoją prywatność(pozdrawiamy panie robercie) żeby pokazać nam wszystkim czego dokonał!
Bo to jest jeszcze lepsze niż używać własnego prądu za darmo.
On zmusił spółki energetyczne żeby to one płaciły za to że Pan Robert z dostarczonego przez nich prądu korzysta. I brawo!
I jako że teraz wiemy że na pewno można więc spróbujmy też być jak Pan Robert i zarobić trochę żebyśmy też mogli rachunki pokazywać, nawet jeżeli nie w gazetach a tylko znajomym albo teściowej to jednak z dumą
No niech mamusia zobaczy jaki henio zdolny jest !
przejdźmy więc do konkretnego planu bitwy.
Jak Ty – np mieszkaniec bloku, bez zgody spółdzielni, bez prucia dachu i bez wydawania 30 tysięcy na instalację – możesz stać się rekinem tego zmienionego rynku?
Przyjmijmy że ty i ja dojść do unijnych pieniędzy nie mamy i zielone certyfikaty też nam nie przysługują
Mimo to jest sposób abyś też skorzystał:
potrzebujesz trzech rzeczy: taryfy dynamicznej, energetycznej gąbki i dla leniwych leniwej automatyzacji.
1. Broń prawno-finansowa: Taryfa dynamiczna
Musisz natychmiast zrezygnować z taryf typu G11 (stała cena przez całą dobę). Składasz wniosek do swojego operatora o przejście na taryfy z cenami dynamicznymi (powiązane z rynkiem spot Towarowej Giełdy Energii).
- Warunek konieczny: Operator musi założyć Ci Licznik Zdalnego Odczytu (LZO). Mają obowiązek to zrobić, a w blokach sukcesywnie wymieniają je z urzędu.
- Efekt: Od tego momentu Twoja cena prądu zmienia się co godzinę. Kiedy sąsiedzi z domków jednorodzinnych pod miastem pompują prąd do sieci, Twoja cena spada do zera lub staje się ujemna.
3. „Gąbki” na prąd, czyli na czym fizycznie zarabiasz
W bloku nie postawisz wielkiej pompy ciepła, ale masz inne urządzenia, które mogą działać jak akumulatory. Twoim celem jest maksymalne zużycie w godzinach ujemnych i zerowe zużycie w godzinach szczytu (np. 18:00–21:00), kiedy prąd jest najdroższy.
- Bojler elektryczny / Podgrzewacz wody: Jeśli masz w mieszkaniu podgrzewacz wody z zasobnikiem, to Twój najlepszy przyjaciel. W godzinach ujemnych grzejesz wodę do maksimum (np. 75°C). Przez resztę doby tylko z niej korzystasz. Zamiast płacić za ciepłą kąpiel, system dopłaca Tobie za jej podgrzanie.
- Klimatyzacja jako magazyn chłodu: Latem, dokładnie wtedy, gdy fotowoltaika szaleje, jest najgoręcej. Ustawiasz klimatyzację tak, by w godzinach ujemnych mroziła mieszkanie do np. 19°C (za co dostajesz kasę). Gdy przychodzi wieczór i prąd jest drogi, wyłączasz ją – mury bloku utrzymają przyjemny chłód przez kilka godzin.
- Magazynowanie prądu na wieczór: oprócz oczywistego ładowania urządzeń na baterie takich jak Hulajnogi elektryczne, rowery, laptopy, powerbanki, to dodatkowo możemy sobie ten ujemny prąd przechować i zużyć wieczorem czy w nocy
Taką najpopularniejszą polską instalacją z 4kw inwerterem i 8kwh magazynem możemy bez problemu zmniejszyć rachunki w bloku bardziej niż gdybyśmy nawet zalożyli nie jeden ale dwa panele z dozwolonym mikroinwerterem 800w. Taka instalacja to ok 4000zł jeżeli zbudujesz sobie sam ale… nie musisz pruć kabli i sprawdzać czy jesteś elektykiem bo możesz też po prostu za 5000 wstawić do szafki na buty takiej samej wielkości gotowy magazyn z inwerterem.
2. Narzędzie wykonawcze: Automatyzacja (Smart Home)
Nie będziesz przecież siedział z zegarkiem w ręku i czekał na godzinę 12:00, żeby włączyć pralkę. Potrzebujesz prostego systemu Smart Home (np. Home Assistant spięty z darmową wtyczką pobierającą ceny z TGE).
- System widzi, że od 11:00 do 14:00 cena energii wynosi np. -1,20 zł za kWh.
- Automatycznie uruchamia inteligentne gniazdka.
I teraz już zarabiasz nie tylko na fotowoltaice ale i na nadprodukcji kulczykówny jak już te farmy wiatrowe na bałtyku powstaną i na nadprodukcji niemców- bo oni wpychają prąd do polskiej sieci po nawet po -500euro jak im przywieje, a jak w końcu polska postawi drugą elektrownię jądrową to na niej też bo elektrownię jądrową też trudno wyhamować (jak to nie wiesz że już budujemy drugą? No tak bo pierwsza się gazetom znudziła więc teraz już trąbimy o drugiej).
No dobrze ale jest 1,5mln instalacji na domach i co z nimi? Zdzierać fotowoltaikę z dachu?
No wiesz co zdzierać to może nie ale warto wyłączyć bo fotowoltaika to koszty. Nawet jak produkujesz na własne zużycie to pomyśl w tym czasie mógłbyś tym samym zużyciem zarabiać. Zmywarka pracuje? Zarabia, woda się grzeje zarabia żona jeżdzi na odkurzaczu- też zarabia. Gdyby nie to że tego prądu nie odbierasz bo masz swój.
I to pokazuje nam głupotę dotychczasowego liczenia fotowoltaiki.
W zainstalowanej mocy i ilości wyprodukowanych kilowatogodzin na rok!
Bo to się nie liczy. Ani jedno ani drugie. Liczy się tylko piniądz panie heniu! Tylko piniądz się liczy!
I nareszcie widać że kilowatogodzina może być warta 2złote i może być warta nic i kiedy płacisz pieniądze za instalację fotowoltaiczną to te panele mają przynieść konkretny zysk w złotówkach a to że ona naklepie niepotrzebnych kilowatogowdzin 24czerwca to co to za interes???
I dlatego dach a zwłaszcza dach na południe to idiotyzm
W południe jak ty produkujesz prąd to masz pewność że wszyscy produkują prąd. Nawet ci kretyni od wielkich farm ustawiają panele na południe żeby klepać kilowatogodziny za 0zł. Biznesmeny z bożej łaski.
Więc jak prądu z pv w południe jest najwięcej to jest on oczywiście najmniej warty. cena zero albo i minus.
Ale.. pomyśl jak masz płot od wschodu albo zachodu. I panele bifacial. Instalacja kosztuje 4śruby na panel. Produkcja rano i produkcja wieczorem bo bifacial. Większa produkcja w zimie bo słońce pada pod ostrym kątem.
Mniej kilowatogodzin rocznie ale każda kilowatogodzina warta więcej bo poranna albo zimowa godzina nigdy nie jest za zero.
A jak masz już magazyn i mówisz a to ja mam gdzieś bo południowe słońce sobie przechowam to… pomyśl bo możesz przechować zamiast swojego niby darmowego słońce z dopłatą i drugi raz je oddać drożej wieczorem.
Teraz rozumiesz czemu naprawdę służył zakaz większych magazynów w domach?
Żebyś broń boże nie popsuł kulczykom biznesu i nie zaczął się dorabiać ty kowalski w kraju który nie do ciebie należy
Dla tych wszystkich którzy chcą natychmiast do bloku taki miejsca niezajmujący magazyn 8kwh link pod filmem
Czy ten magazyn all-inn-one 8kwh nadał by się na budowę gdzie nie mam prądu? Czy coś większego. Ile i jakich paneli do tego. Czy tej instalacji w garażu blaszanym mogłbym używać do późnej jesieni. (0°C w nocy) Czy mogłbym do wejścia AC wpiąć agregat jakby nie było słońca a magazyn pusty? Proszę o pomoc bo Enea jest nie ugięta i proponują tylko prąd budowlany.